Nocą w Warszawie ludzie nadal "biegną". Cała ta masa poruszających się ludzi przytłacza mnie. Nie jestem w stanie zrozumieć jak można czerpać radość z takiego życia i nakręcać się nim codziennie:). Całe szczęście, że ludzkość jest tak zróżnicowana i dzięki temu mogę cieszyć się spokojem życia w małym miasteczku, gdy większość w tym czasie nieustannie pędzi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz