Długo zebrać się nie mogłam aby wystawić cokolwiek, trochę było to spowodowane spadkiem satysfakcji z własnej twórczości, jednak to co zostało dokonane to już jest i trzeba się tym cieszyć, bo każde ujęcie uczy nowych doświadczeń:) Poniżej przedstawiam portrety znajomej Ani, wszystkie wykonane w studio, przy użyciu różnych ustawień światła. Ania nie jest zawodową modelką i dzielnie przełamywała opór przed "wszystko widzącym okiem" :)), mam nadzieję efekty podobają się choć troszeczkę. Dziękuję za miłą sesję:))



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz